Logowanie

SEO FRIENDLY TITLE!

News

LM: Arsenal vs FC Twente

Autor: Borys, Dodano: 27.08.2008 16:05

Pierwszy mecz kwalifikacji Ligi Mistrzów pomiędzy FC Twente i Arsenalem wróżył sporo emocji. Kanonierzy wygrali go 2:0 i rewanż na Emirates Stadium nie zapowiada się już tak ciekawie, bo angielski zespół awans ma praktycznie pewny. Wydaje się bowiem, że dla Tukkers odrobienie dwubramkowej straty to zbyt trudne zadanie.


Przed dwoma tygodniami Kanonierzy bez najmniejszych problemów wygrali z Tukkers 2:0 po trafieniach Williama Gallasa oraz Emmanuela Adebayora. Mimo iż po I połowie utrzymywał się bezbramkowy remis, w drugiej części meczu angielski zespół udokumentował swoją przewagę zdobytymi bramkami. Rewanż wydaje się być jedynie formalnością.

Arsenal ma za sobą już pierwsze mecze w nowym sezonie Premier League. 16 sierpnia na inauguracje rozgrywek podopieczni francuskiego szkoleniowca Arsene Wengera skromnie pokonali beniaminka West Bromwich Albion (1:0). W drugiej kolejce było już znacznie gorzej, a spotkanie z Fulham na Craven Cottage zakończyło się niespodziewaną porażką Kanonierów (0:1).

Holenderska ekstraklasa rusza już niebawem, bo w najbliższy weekend. Ekipa z Enschede sezon zacznie od wizyty w Kerkrade i starcia z tamtejszą Rodą JC. Okres przygotowawczy drużyna Steve'a McClarena przepracowała bardzo solidnie. Na jedenaście rozegranych gier kontrolnych, tylko jeden występ był nieudany, zakończony minimalną przegraną z hiszpańską drużyną UD Almería. W pozostałych meczach Tukkers byli górą, notując zwycięstwa między innymi nad Olympiakosem Pireus, czy tureckim Ankarasporem.

Angielski szkoleniowiec FC Twente do Londynu nie może zabrać dwójki kluczowych napastników - Marko Arnautovica (kontuzjowany) oraz Blaise N'kufo (zawieszony). 19-letni reprezentant austriackiej młodzieżówki doskonale spisywał się w przedsezonowych sparingach, będąc najskuteczniejszym zawodnikiem (łącznie dwanaście bramek). Z kolei Szwajcara przedstawiać specjalnie nie trzeba. Czarnoskóry napastnik zdobył już dla klubu 86 bramek w 160 oficjalnych występach. Brak tych piłkarzy będzie miał ogromny wpływ na grę zespołu. Steve McClaren oczywiście będzie miał do dyspozycji innych graczy ofensywnych (Huysegems, Elia, czy Denneboom), ale żaden z nich nie jest typowym snajperem. Ponadto przed kilkoma dniami z drużyny odszedł dotychczas podstawowy obrońca - Luke Wilkshire. Nowym klubem reprezentanta Australii będzie Dynamo Moskwa. Jeszcze nie tak dawno występ Sandera Boschkera oraz Cheicka Tioté stał pod znakiem zapytania, ale obaj czują się już lepiej i powinni być gotowi do gry.

W porównaniu z pierwszym meczem, Arsene Wenger będzie mógł już skorzystać z większości swoich podopiecznych. Urazy wyleczyli już Kolo Toure, a także Samir Nasri (obaj wystąpili w ligowym spotkaniu). Z powodu kontuzji nie zagrają Cesc Fabregas, Abou Diaby, Tomas Rosicky i Eduardo. To jedyne osłabienia przed środowym pojedynkiem wśród Kanonierów, a co więcej - zespół wzmocnił były obrońca Manchesteru United, Mikael Silvestre.

Spotkanie poprowadzi norweski arbiter Terje Hauge, a jego partnerami na liniach będą rodacy Steinar Holvik i Dag-Roger Nebben.

Konfrontacja w Londynie nie powinna przynieść zbyt wielu emocji. Do rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów raczej awansuje Arsenal, a FC Twente pozostanie gra w pucharze UEFA. Trudno było spodziewać się, że dwumecz angielsko-holenderski zakończy się innym rozstrzygnięciem, choć dopóki piłka w grze...

21:05, Arsenal Londyn - FC Twente Enschede

typ Eredivisie.pl: 2:0

Źródło: goal.pl

Dodaj komentarz